Jak się ubrać w ciąży II i III trymestr (jesień-zima)

wpis w: Ciąża / Pregnancy, Moda/Fashion | 0
Dziś na blogu II część poradnika przyszłej mamy, z moimi subiektywnymi radami jak się ubrać w ciąży, której II i III trymestr przypada na jesień i zimę.
W tej fazie ciąży słynne kobiece powiedzenie: „nie mam się w co ubrać” nabiera zupełnie nowego znaczenia. W sklepach z odzieżą ciążową za dużego wyboru nie ma, jeśli idzie o rzeczy z tzw. fisiem. Ile w końcu można nosić dżinsów, legginsów czy dresów. Chcemy przecież ładnie wyglądać 😉
Pozostaje zatem zdać się na własną kreatywność i zacząć komponować stroje z elementów własnej garderoby, w połączeniu z nowymi nabytkami (bez tego się niestety nie obejdzie).
W moim przypadku największy problem stanowiły „doły” czyli spodnie i spódnice. Bluzki czy swetry z bawełny czy dzianiny bez problemu rozciągają się i można nosić przez całą ciążę ten sam rozmiar co zawsze.
Mój pierwszy patent to wyprzedaże i rzeczy większe od Twojego zwykłego rozmiaru: kup spódnicę za dużą o 3 lub 4 rozmiary i noś ją z paskiem umieszczonym nieco pod biustem. Spódnicę z motywem skóry węża udało mi się dostać na letniej wyprzedaży za uwaga-15zł! (przeceniona ze 120zł):
Skórzana spódnica o linii A to kolejny łup z wyprzedaży – 32 zł z 99zł, rozmiar 40, w sam raz na II trymestr, w trzecim już się w nią nie zmieściłam:
Nabyłam również specjalną spódnicę ciążową, wykonaną z matowego lateksu, z pasem brzusznym identycznym jak w dżinsach ciążowych:
oraz drugą większą parę ciążowych rurek:
W płaszczach dwurzędowych (jeśli takie macie) przesunięcie guzików sprawi, że spokojnie pochodzicie w nich przynajmniej do połowy III trymestru:
Na chłodniejsze dni niestety konieczny będzie zakup kurtki puchowej – mi udało się dostać ciekawą kurtkę dwustronną, na jesiennej wyprzedaży, dzięki czemu za jednym zamachem mam 2 nowe kurtki 
Na mrozy jestem przygotowana – od roku mam kożuszek oversize, o 4 rozmiary większy, zatem chłody nie są mi straszne 
Buty – to kolejny problem, który pojawia się w III trymestrze – dłonie i stopy puchną i niestety nie założycie już butów dopasowanych, a o szpilkach możecie zapomnieć …
Znowu ratują nas buty większe, tzw. pod wkładkę lub grubą skarpetę, które na pewno każda z Was ma w swojej garderobie. Jeśli nie macie takich butów, trzeba będzie je kupić.
Skarpetki – tylko bezuciskowe, inaczej pogłębicie obrzęki wokół kostek i zablokujecie krążenie.
Korzystamy również z rzeczy elastycznych lub oversize, tak jak np. moja kreacja karnawałowa:

Jeśli chcecie się podzielić Waszymi radami jak się ubrać w ciąży – piszcie śmiało :-), jestem bardzo ciekawa opinii innych Mam.
Zdjęcia/Photos: Natalia Maciołek Purchasing department

Zostaw Komentarz